Archiwum 08 stycznia 2014


sty 08 2014 o rzece
Komentarze: 0

Raz lodem jest skuta,raz falą się mieni,to z brzegu wyleje,to z wędkarzy się śmieje.Gdy zaczyna swe biegi,to szemrze cichutko,gdy do morza wpada,przepłyń ją choć łódką.Są strumyki małe co giną gdzieś w skale,są  i przeogromne.np.Ni

lem zwane.Tak jak mur chiński zobaczysz zKsiężyca,taka Amazonka wielkością zachwyca.Bywa też krwiożercza z tysiącami dopływów,gdzie piranii roje strzegą swoich wpływów.Tysiącom flisaków daje zatrudnienie,zakochanym w łódce daje ukojenie.Kiedy wpław z prądem płyniesz,niesie cię szybciutko,a gdy pod prąd płyniesz,czujesz się słabiutko.Tysiące rzek tysiące ofiar pochłonęło,człowiek poszedł w głębię,nie zawsze ciało wypłynęło.Dobrze byłoby, mieszkańcy planety nie ulepszać przyrody,lecz to nierealne niestety.Gdy natura ludzka rzeki poprostuje,bagna poosusza,to czy lepiej się czuje?To chwilowe zyski i samopoczucie,przyroba jak bumerang po swoje powróci.Głupi,kto w zalewie rzek swoje domy buduje,mądry kto świadomie raczej wyżej goni.Przyroda,tj.rzeka dobrem sie podzieli,podnieść na nią rękę niech nikt się osmieli.Ona spławi drzewo,barki i co trzeba,spojrzysz po horyzont,to jak droga do nieba.JANUSZ PIETRZAK 10 2013 OLSZTYN.

john2 : :